Zapytanie musi mieć od 2 do 50 znaków.
Reklama
Reklama


Aktualna gazetka Makro - Ważna od 27.10 do 10.11 - Strona nr 21

Reklama
Reklama
Reklama
Gazetka Makro 27.10.2025 - 10.11.2025
Gazetka Lidl - Katalog ważny od 1.06 1 cze, 2026 - 6 cze, 2026
Lidl - Katalog ważny od 1.06
1 cze, 2026 - 6 cze, 2026
Gazetka Lidl - Rewolucja cenowa! 23 maj, 2026 - 1 lip, 2026
Lidl - Rewolucja cenowa!
23 maj, 2026 - 1 lip, 2026
Gazetka Netto - Netto_MK_Wina_22-23/26 24 maj, 2026 - 6 cze, 2026
Netto - Netto_MK_Wina_22-23/26
24 maj, 2026 - 6 cze, 2026
Gazetka Biedronka - Hity i inspiracje - 30.05 - Gazetka - Biedronka.pl 30 maj, 2026 - 6 cze, 2026
Biedronka - Hity i inspiracje - 30.05 - Gazetka - Biedronka.pl
30 maj, 2026 - 6 cze, 2026
Zobacz następną gazetkę


Reklama



Reklama


Reklama

Produkty w tej gazetce

KULTOWE DANIA Z POZNANIA I WIELKOPOLSKI I WIELKOPOLSKA Symbol wielkopolskiej kuchni? Pewnie wielu odpowie: „pyra”, czyli ziemniak, i rzeczywiście, Wielkopolska to ziemniaczane królestwo. Przez wieki powstało tysiąc (a może i więcej) przepisów na pyry: jest pyszna pyra z gzikiem, jest babka ziemniaczana, zwana bramborzakiem, są dziadoki — ziemniaczane szare kluski. Są też plyndze, czyli placki ziemniaczane, często serwowane na słodko z dżemem albo konfiturą śliwkową. Są wreszcie zupy, a wśród nich biała polewka na maślance i ziemniakach oraz ślepe ryby — ziemniaczanka nazwana tak podobno dlatego, że dawniej, w „biednych” czasach, gotowało się ją na samej wodzie i nie pływały w niej rosołowe oka. Myli się jednak ten, kto sądzi, że Wielkopolska tylko pyrami stoi. Ten region o bogatej rolniczej tradycji, w czasach zaborów nazywany nawet spichlerzem Berlina, od XVIII wieku dostarczał wielu zbóż i warzyw, dzięki którym do lokalnych jadłospisów weszły liczne zupy, jak choćby kapuściana parzybroda albo korbolowa (dyniowa). To tutaj hodowano stada krów i owiec, co wpłynęło na rozwój m.in. serowarstwa. O wielkopolskiej tradycji świętomarcińskiej gęsiny wie dziś każdy miłośnik polskiej kuchni. Oprócz zarezerwowanej na specjalne okazje gęsi na stołach lądowała tańsza kaczka po poznańsku lub wołowa rolada wielkopolska tradycyjnie podawana z pyzami: pampuchami czy parowańcami. Na co dzień poznaniacy zadowalali się mięsnymi przekąskami z podrobów: leberką (wątrobianką) i galarcikiem (galaretą wieprzową), a w dni postne — śledziami sprzedawanymi wprost z bud śledziowych na rynku. Z Niemiec z kolei przywędrowała do Poznania i okolic biała parzona kiełbasa, dziś zwana dumnie białą wielkopolską. Lubiane były też (i są nadal!) słodkie symbole tutejszej kuchni: rogal świętomarciński i kaliskie andruty. Do dziś kuchnia wielkopolska swą oryginalnością zaskakuje przyjezdnych. Odwiedzając Poznań iinne miejscowości, warto więc odszukać restauracje przywołujące dawne receptury i odbyć kulinarną podróż przez duże P.

Najnowsze gazetki

Reklama
KULTOWE DANIA Z POZNANIA I WIELKOPOLSKI I WIELKOPOLSKA Symbol wielkopolskiej kuchni? Pewnie wielu odpowie: „pyra”, czyli ziemniak, i rzeczywiście, Wielkopolska to ziemniaczane królestwo. Przez wieki powstało tysiąc (a może i więcej) przepisów na pyry: jest pyszna pyra z gzikiem, jest babka ziemniaczana, zwana bramborzakiem, są dziadoki — ziemniaczane szare kluski. Są też plyndze, czyli placki ziemniaczane, często serwowane na słodko z dżemem albo konfiturą śliwkową. Są wreszcie zupy, a wśród nich biała polewka na maślance i ziemniakach oraz ślepe ryby — ziemniaczanka nazwana tak podobno dlatego, że dawniej, w „biednych” czasach, gotowało się ją na samej wodzie i nie pływały w niej rosołowe oka. Myli się jednak ten, kto sądzi, że Wielkopolska tylko pyrami stoi. Ten region o bogatej rolniczej tradycji, w czasach zaborów nazywany nawet spichlerzem Berlina, od XVIII wieku dostarczał wielu zbóż i warzyw, dzięki którym do lokalnych jadłospisów weszły liczne zupy, jak choćby kapuściana parzybroda albo korbolowa (dyniowa). To tutaj hodowano stada krów i owiec, co wpłynęło na rozwój m.in. serowarstwa. O wielkopolskiej tradycji świętomarcińskiej gęsiny wie dziś każdy miłośnik polskiej kuchni. Oprócz zarezerwowanej na specjalne okazje gęsi na stołach lądowała tańsza kaczka po poznańsku lub wołowa rolada wielkopolska tradycyjnie podawana z pyzami: pampuchami czy parowańcami. Na co dzień poznaniacy zadowalali się mięsnymi przekąskami z podrobów: leberką (wątrobianką) i galarcikiem (galaretą wieprzową), a w dni postne — śledziami sprzedawanymi wprost z bud śledziowych na rynku. Z Niemiec z kolei przywędrowała do Poznania i okolic biała parzona kiełbasa, dziś zwana dumnie białą wielkopolską. Lubiane były też (i są nadal!) słodkie symbole tutejszej kuchni: rogal świętomarciński i kaliskie andruty. Do dziś kuchnia wielkopolska swą oryginalnością zaskakuje przyjezdnych. Odwiedzając Poznań iinne miejscowości, warto więc odszukać restauracje przywołujące dawne receptury i odbyć kulinarną podróż przez duże P.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kontynuując przeglądanie tej strony akceptujesz użycie plików cookie.

Nazwa Szczególy