Zapytanie musi mieć od 2 do 50 znaków.
Reklama
Reklama


Aktualna gazetka Makro - Ważna od 27.10 do 10.11 - Strona nr 27

Reklama
Reklama
Reklama
Gazetka Makro 27.10.2025 - 10.11.2025
Gazetka Lidl - Rewolucja cenowa! 23 maj, 2026 - 1 lip, 2026
Lidl - Rewolucja cenowa!
23 maj, 2026 - 1 lip, 2026
Gazetka Biedronka - Codziennie niskie ceny P - oferta od 29.05 - Gazetka - Biedronka.pl 29 maj, 2026 - 5 cze, 2026
Biedronka - Codziennie niskie ceny P - oferta od 29.05 - Gazetka - Biedronka.pl
29 maj, 2026 - 5 cze, 2026
Gazetka Biedronka - Hity i inspiracje - 30.05 - Gazetka - Biedronka.pl 30 maj, 2026 - 6 cze, 2026
Biedronka - Hity i inspiracje - 30.05 - Gazetka - Biedronka.pl
30 maj, 2026 - 6 cze, 2026
Gazetka Netto - Netto_MK_Mocne_22-23/26 24 maj, 2026 - 6 cze, 2026
Netto - Netto_MK_Mocne_22-23/26
24 maj, 2026 - 6 cze, 2026
Zobacz następną gazetkę


Reklama



Reklama


Reklama

Produkty w tej gazetce

30 KULTOWE DANIA a TRÓJMIASTA I POMORZA A Nie będzie wielkim odkryciem stwierdzenie, iż dostęp do Bałtyku miał od wieków kluczowe znaczenie dla kulinarnego rozwoju Pomorza. Warto jednak zaznaczyć przynajmniej dwie kwestie. Po pierwsze — ryby. Poławiano je w Zatoce Puckiej już cztery tysiące lat temu, a od XI wieku wysyłano zakonserwowane w głąb kraju. W dawnych książkach kucharskich znajdziemy dziesiątki przepisów na różne rodzaje śledzi (kto wie, czym są opisane m.in. przez Marię Ochorowicz-Monatową „śledzie pocztowe”?1), dorsze, węgorze, łososie bałtyckie, flądry, turboty... Rybacy z Gdyni, Helu, Jastarni czy Kątów Rybackich i innych wiosek mieli ręce pełne roboty, zaopatrując w dary morza tak odległe metropolie, jak Kraków, Warszawa czy Poznań. Po drugie — handel. Wśród towarów rozładowywanych w gdańskim porcie pojawiały się produkty z najodleglejszych zakątków globu. Kawa, czekolada, cytrusy, przyprawy korzenne, które wcześniej via Włochy trafiały przede wszystkim na monarsze stoły, dzięki morskiemu transportowi stały się bardziej dostępne dla szlachty i zamożniejszych mieszczan. Nieprzypadkowo kronikarze opisywali wyjątkowe uczty w Dworze Artusa, na których nie brakło najwymyślniejszych delikatesów. Ale pomorska tradycja to także rzeki i jeziora z bogactwem słodkowodnych ryb, lasy bogate w grzyby, jagody i żurawinę, pola uprawne i pastwiska Żuław Wiślanych, zagony kaszubskich truskawek, wreszcie stada gęsi i kaczek dostarczające mięsa chętnie przyrządzanego w regionalnej kuchni. To mennonicka tradycja serowarska i pruskie wspomnienie Królewca z jego słynnymi cielęcymi klopsami. Dla gościa z drugiego końca kraju kuchnia Pomorza wydaje się wręcz egzotyczna, zarówno jeśli chodzi o historyczne konteksty, receptury, jak i oryginalne kaszubskie nazewnictwo (pomuchel, brzady, hylyng). Czy właśnie dlatego jej odkrywanie dostarcza tyle frajdy? Przekonajcie się sami!

Najnowsze gazetki

Reklama
30 KULTOWE DANIA a TRÓJMIASTA I POMORZA A Nie będzie wielkim odkryciem stwierdzenie, iż dostęp do Bałtyku miał od wieków kluczowe znaczenie dla kulinarnego rozwoju Pomorza. Warto jednak zaznaczyć przynajmniej dwie kwestie. Po pierwsze — ryby. Poławiano je w Zatoce Puckiej już cztery tysiące lat temu, a od XI wieku wysyłano zakonserwowane w głąb kraju. W dawnych książkach kucharskich znajdziemy dziesiątki przepisów na różne rodzaje śledzi (kto wie, czym są opisane m.in. przez Marię Ochorowicz-Monatową „śledzie pocztowe”?1), dorsze, węgorze, łososie bałtyckie, flądry, turboty... Rybacy z Gdyni, Helu, Jastarni czy Kątów Rybackich i innych wiosek mieli ręce pełne roboty, zaopatrując w dary morza tak odległe metropolie, jak Kraków, Warszawa czy Poznań. Po drugie — handel. Wśród towarów rozładowywanych w gdańskim porcie pojawiały się produkty z najodleglejszych zakątków globu. Kawa, czekolada, cytrusy, przyprawy korzenne, które wcześniej via Włochy trafiały przede wszystkim na monarsze stoły, dzięki morskiemu transportowi stały się bardziej dostępne dla szlachty i zamożniejszych mieszczan. Nieprzypadkowo kronikarze opisywali wyjątkowe uczty w Dworze Artusa, na których nie brakło najwymyślniejszych delikatesów. Ale pomorska tradycja to także rzeki i jeziora z bogactwem słodkowodnych ryb, lasy bogate w grzyby, jagody i żurawinę, pola uprawne i pastwiska Żuław Wiślanych, zagony kaszubskich truskawek, wreszcie stada gęsi i kaczek dostarczające mięsa chętnie przyrządzanego w regionalnej kuchni. To mennonicka tradycja serowarska i pruskie wspomnienie Królewca z jego słynnymi cielęcymi klopsami. Dla gościa z drugiego końca kraju kuchnia Pomorza wydaje się wręcz egzotyczna, zarówno jeśli chodzi o historyczne konteksty, receptury, jak i oryginalne kaszubskie nazewnictwo (pomuchel, brzady, hylyng). Czy właśnie dlatego jej odkrywanie dostarcza tyle frajdy? Przekonajcie się sami!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Kontynuując przeglądanie tej strony akceptujesz użycie plików cookie.

Nazwa Szczególy