Zapytanie musi mieć od 2 do 50 znaków.
Reklama
Reklama


Aktualna gazetka Hebe - Ważna od 20.08 do 28.08 - Strona nr 148

Reklama
Reklama
Reklama
Gazetka Hebe 20.08.2026 - 28.08.2026
Gazetka Lidl - Kraftowe smaki na sierpień 1 sie, 2026 - 31 sie, 2026
Lidl - Kraftowe smaki na sierpień
1 sie, 2026 - 31 sie, 2026
Gazetka Netto - Katalog BTS_2026 26 lip, 2026 - 31 sie, 2026
Netto - Katalog BTS_2026
26 lip, 2026 - 31 sie, 2026
Gazetka Lidl - Gazetka ważna od 17.08. do 22.08. 17 sie, 2026 - 22 sie, 2026
Lidl - Gazetka ważna od 17.08. do 22.08.
17 sie, 2026 - 22 sie, 2026
Gazetka Lidl - Selekcja alkoholi i win 30 lip, 2026 - 31 sie, 2026
Lidl - Selekcja alkoholi i win
30 lip, 2026 - 31 sie, 2026
Zobacz następną gazetkę


Reklama



Reklama


Reklama

Produkty w tej gazetce

© MÓJ ŚWIAT / STREFA BEZ STRESU Bo często czekamy na wielkie gesty, a tymczasem to drobne przejawy wdzięczności budują bliskość, wzmac- niają więzi. Ułatwiają też rozmowy o trudnych sprawach. Kiedy wiemy, co w relacji jest dobre, słabnie naturalna tendencja mózgu do skupiania się na negatywach. Przesuwamy wówczas uwagę z zagrożeń na zasoby. Co ważne, nie jest to hurraoptymizm, tylko bar- dziej realistyczny obraz świata. Prakty- kowana regularnie wdzięczność nie zastąpi terapii, ale może ją realnie wspierać. Działa też profilaktycznie — pomaga lepiej radzić sobie w trudniej- szych momentach. Nie jest to jednak rozwiązanie na wszystko. Kiedy nie działa? Gdy jest wymuszona. Nie pomoże mó- wienie sobie: „powinnam być wdzięcz- na”, jeśli tego nie czujemy. Nie może też służyć zamiataniu problemów pod dy- wan, ignorowaniu trudności. Najlepiej działa wtedy, gdy współistnieje z uzna- niem emocji. Mogę być wdzięczna za spokojny wieczór spędzony razem w domu, a jednocześnie czuć smutek i napięcie związane z trudną relacją w rodzinie. Jedno i drugie jest prawdzi- we. Wdzięczność nie polega na wypie- raniu problemów, tylko na zauważaniu i tego, co trudne, i tego, co wciąż jest dobre. Internet jest pełen złotych rad, na przykład, by zrobić słoik wdzięczności. Niektórzy mówią: to nie dla mnie, życie to nie zabawa. Co im doradzisz? Wróćmy do Martina Seligmana — sam podkreśla, że nie jest urodzonym opty- mistą. Zmagał się z depresją, analizo- wał badania i napisał książkę o tym, że optymizmu można się nauczyć. Zaj- 148 hebe facebook.com/hebepolska mował się też wyuczoną bezradnością izobaczył, że takie podejście po prostu nie działa. Osobom, które myślą: „to nie dla mnie, bo świat jest beznadziej- ny”, odpowiem: tak, świat bywa trudny i niesprawiedliwy. Nie zakładajmy więc różowych okularów, tylko zobaczmy realistyczny obraz. Nie trzeba być wdzięcznym „mimo wszystko”, lecz dostrzegać małe pozytywne rzeczy, które istnieją równolegle do negatyw- nych. Nie chodzi o udawanie, że wszystko gra. Zwracajmy uwagę nie tylko na zagrożenia, ale też na realnie istniejące zasoby. Od czego zacząć? Odprzyjęcia do wiadomości, że można być poruszonym cierpieniem innych idoceniać to, co dobre we własnym ży- ciu - jedno nie wyklucza drugiego. Ta- ka postawa nie osłabia empatii, lecz ją wzmacnia, bo widząc własną życiową obfitość, łatwiej budujemy w sobie siłę, jesteśmy bardziej gotowi wspierać in- nych. Dlatego warto zaczynać od pro- stych zdań: „to było dziś w porządku”, „to mi pomogło”. Warto doceniać dro- biazgi — kierowcę autobusu, który po- czekał na przystanku, spokojną rozmo- wę. Wystarczy coś zauważyć i nazwać — emocje często pojawiają się dopiero później. Nie zawsze jesteśmy od razu spontanicznie radośni i wdzięczni. Nie porównujmy się też („inni mają gorzej, więc powinnam być wdzięczna”), ale świadomie kierujmy uwagę na otocze- nie, by widzieć i to, co trudne, i to, co jestw porządku. To trening wdzięczno- ści, ale bez sztucznej pozytywności. Pomaga też oddzielenie świata „global- nego” od własnego. Choć ten zewnętrz- ny bywa trudny, nie oznacza to, że w naszym życiu nie dzieje się nic dobrego. A co zwdzięcznością wobec siebie? Ona buduje zdrową pewność siebie, wspiera relację z samą sobą. Nie polega na powtarzaniu: „jestem wspaniała”. Jest zauważaniem konkretów. Na przy- kład: poszłam do pracy mimo obaw przed stresującą rozmową, nie dałam się wciągnąć w kłótnię, wytrzymałam trudną emocję i pozwoliłam jej minąć. To proste rzeczy, które często pomija- my, skupiając się jedynie na efekcie — czy się udało, czy nie. Pomaga też łatwa praktyka nakoniec dnia - krótki „film w głowie”: co dziś dobrze zrobiłam, z czego mogę być zadowolona. Szcze- gólnie my kobiety bywamy wobec sie- bie bardzo surowe. Można więc zacząć od zdania: „doceniam w sobie, że...”. Na przykład dbam o ciało, zwracam uwagę na swoje potrzeby. Pomoże też porównanie siebie teraźniejszej z tą sprzed lat i zauważenie tego, co osią- gnęłyśmy. Budujemy tak poczucie pro- sperity — nie dlatego, że nagle mamy więcej, ale dlatego, że zaczynamy ina- czej patrzeć na to, co już mamy. Więcej pomocnych technik można znaleźć w mojej książce „Czuję, więc jestem”, gdzie poświęcam cały rozdział temu, jak wdrażać zmiany w naszej codzien- ności. To lektura dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć siebie i żyć uważniej - z emocjami, a nie wbrew nim. e RYS. MARTA OKRASKO/GRAFIK_BABBLE

Najnowsze gazetki

Reklama
© MÓJ ŚWIAT / STREFA BEZ STRESU Bo często czekamy na wielkie gesty, a tymczasem to drobne przejawy wdzięczności budują bliskość, wzmac- niają więzi. Ułatwiają też rozmowy o trudnych sprawach. Kiedy wiemy, co w relacji jest dobre, słabnie naturalna tendencja mózgu do skupiania się na negatywach. Przesuwamy wówczas uwagę z zagrożeń na zasoby. Co ważne, nie jest to hurraoptymizm, tylko bar- dziej realistyczny obraz świata. Prakty- kowana regularnie wdzięczność nie zastąpi terapii, ale może ją realnie wspierać. Działa też profilaktycznie — pomaga lepiej radzić sobie w trudniej- szych momentach. Nie jest to jednak rozwiązanie na wszystko. Kiedy nie działa? Gdy jest wymuszona. Nie pomoże mó- wienie sobie: „powinnam być wdzięcz- na”, jeśli tego nie czujemy. Nie może też służyć zamiataniu problemów pod dy- wan, ignorowaniu trudności. Najlepiej działa wtedy, gdy współistnieje z uzna- niem emocji. Mogę być wdzięczna za spokojny wieczór spędzony razem w domu, a jednocześnie czuć smutek i napięcie związane z trudną relacją w rodzinie. Jedno i drugie jest prawdzi- we. Wdzięczność nie polega na wypie- raniu problemów, tylko na zauważaniu i tego, co trudne, i tego, co wciąż jest dobre. Internet jest pełen złotych rad, na przykład, by zrobić słoik wdzięczności. Niektórzy mówią: to nie dla mnie, życie to nie zabawa. Co im doradzisz? Wróćmy do Martina Seligmana — sam podkreśla, że nie jest urodzonym opty- mistą. Zmagał się z depresją, analizo- wał badania i napisał książkę o tym, że optymizmu można się nauczyć. Zaj- 148 hebe facebook.com/hebepolska mował się też wyuczoną bezradnością izobaczył, że takie podejście po prostu nie działa. Osobom, które myślą: „to nie dla mnie, bo świat jest beznadziej- ny”, odpowiem: tak, świat bywa trudny i niesprawiedliwy. Nie zakładajmy więc różowych okularów, tylko zobaczmy realistyczny obraz. Nie trzeba być wdzięcznym „mimo wszystko”, lecz dostrzegać małe pozytywne rzeczy, które istnieją równolegle do negatyw- nych. Nie chodzi o udawanie, że wszystko gra. Zwracajmy uwagę nie tylko na zagrożenia, ale też na realnie istniejące zasoby. Od czego zacząć? Odprzyjęcia do wiadomości, że można być poruszonym cierpieniem innych idoceniać to, co dobre we własnym ży- ciu - jedno nie wyklucza drugiego. Ta- ka postawa nie osłabia empatii, lecz ją wzmacnia, bo widząc własną życiową obfitość, łatwiej budujemy w sobie siłę, jesteśmy bardziej gotowi wspierać in- nych. Dlatego warto zaczynać od pro- stych zdań: „to było dziś w porządku”, „to mi pomogło”. Warto doceniać dro- biazgi — kierowcę autobusu, który po- czekał na przystanku, spokojną rozmo- wę. Wystarczy coś zauważyć i nazwać — emocje często pojawiają się dopiero później. Nie zawsze jesteśmy od razu spontanicznie radośni i wdzięczni. Nie porównujmy się też („inni mają gorzej, więc powinnam być wdzięczna”), ale świadomie kierujmy uwagę na otocze- nie, by widzieć i to, co trudne, i to, co jestw porządku. To trening wdzięczno- ści, ale bez sztucznej pozytywności. Pomaga też oddzielenie świata „global- nego” od własnego. Choć ten zewnętrz- ny bywa trudny, nie oznacza to, że w naszym życiu nie dzieje się nic dobrego. A co zwdzięcznością wobec siebie? Ona buduje zdrową pewność siebie, wspiera relację z samą sobą. Nie polega na powtarzaniu: „jestem wspaniała”. Jest zauważaniem konkretów. Na przy- kład: poszłam do pracy mimo obaw przed stresującą rozmową, nie dałam się wciągnąć w kłótnię, wytrzymałam trudną emocję i pozwoliłam jej minąć. To proste rzeczy, które często pomija- my, skupiając się jedynie na efekcie — czy się udało, czy nie. Pomaga też łatwa praktyka nakoniec dnia - krótki „film w głowie”: co dziś dobrze zrobiłam, z czego mogę być zadowolona. Szcze- gólnie my kobiety bywamy wobec sie- bie bardzo surowe. Można więc zacząć od zdania: „doceniam w sobie, że...”. Na przykład dbam o ciało, zwracam uwagę na swoje potrzeby. Pomoże też porównanie siebie teraźniejszej z tą sprzed lat i zauważenie tego, co osią- gnęłyśmy. Budujemy tak poczucie pro- sperity — nie dlatego, że nagle mamy więcej, ale dlatego, że zaczynamy ina- czej patrzeć na to, co już mamy. Więcej pomocnych technik można znaleźć w mojej książce „Czuję, więc jestem”, gdzie poświęcam cały rozdział temu, jak wdrażać zmiany w naszej codzien- ności. To lektura dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć siebie i żyć uważniej - z emocjami, a nie wbrew nim. e RYS. MARTA OKRASKO/GRAFIK_BABBLE
Reklama
Reklama

Kontynuując przeglądanie tej strony akceptujesz użycie plików cookie.

Nazwa Szczególy