Zapytanie musi mieć od 2 do 50 znaków.
Reklama
Reklama


Aktualna gazetka Hebe - Ważna od 20.08 do 28.08 - Strona nr 154

Reklama
Reklama
Reklama
Gazetka Hebe 20.08.2026 - 28.08.2026
Gazetka Neopunkt - Neopunkt 12 maj, 2023 - 25 sie, 2023
Neopunkt - Neopunkt
12 maj, 2023 - 25 sie, 2023
Gazetka Bo Concept - Meble i dodatki z ekspozycji | Produkty BoConcept z wysokimi rabtami 15 maj, 2023 - 27 sie, 2023
Bo Concept - Meble i dodatki z ekspozycji | Produkty BoConcept z wysokimi rabtami
15 maj, 2023 - 27 sie, 2023
Gazetka Ipson - Gazetka konsumencka – Maj i Czerwiec 2023 15 maj, 2023 - 9 lip, 2023
Ipson - Gazetka konsumencka – Maj i Czerwiec 2023
15 maj, 2023 - 9 lip, 2023
Gazetka AliExpress - AliExpress – kupuj online produkty najwyższej jakości w niskich cenach prosto z Chin - AliExpress 9 paź, 2023 - 9 lis, 2023
AliExpress - AliExpress – kupuj online produkty najwyższej jakości w niskich cenach prosto z Chin - AliExpress
9 paź, 2023 - 9 lis, 2023
Zobacz następną gazetkę


Reklama



Reklama


Reklama

Produkty w tej gazetce

MÓJ ŚWIAT / REPORTAŻ Na zwiedzających Zalipie największe wrażenie robią stare drewniane obejścia z ponad- stuletnimi chatami krytymi strzechą, tradycyjnie pomalowanymi przez tutejsze artystki IM WIĘKSZY MALUNEK, TYM TRUDNIIEJSZY Tworzenie malatury - jak fachowo na- zywane są takie zdobienia — zaczyna się od jej wstępnego zaplanowania, po- tem malowane są największe kwiaty i wzory, następnie mniejsze, a na koń- cu pojawiają się wypełniacze w postaci łodyg i listków. Gdy już wszystkie ele- menty znajdują się na swoich miej- scach, malarka zaczyna cieniować de- tale, używając farby w tym samym ko- lorze, ale w ciemniejszym odcieniu. Co ciekawe, w czasie całej pracy nie korzy- sta ona z żadnego szablonu ani projek- tu, nie wykonuje też wstępnego szkicu, 154 hebe facebook.com/hebe co czasem jest źródłem trudności. — Staję przed ścianą, mam w głowie jakiś obraz malatury, a potem ręka robi, co chce. Zdarza się, że ostateczny efekt daleko odbiega od tego, co sobie na po- czątku zaplanowałam - śmieje się An- na Owca. Co oczywiste, im większa malatura, tym więcej potrzeba na nią pracy i cza- su. — Jest też trudniejsza do wykonania, bo wymaga rozplanowania, tak by bu- kiet, koło, romb albo inna figura znala- zły się we właściwym miejscu. I wła- śnie planowanie sprawia mi zawsze największą trudność. Malowanie to już sama przyjemność — zapewnia Anna. Problemy z rozplanowaniem swoich dużych prac miewa też Magdalena Bochenek. - Jak się stanie przed dużą, pustą ścianą domu albo jak ostatnio: przystanku, który malowałyśmy, to człowiek naprawdę długo musi się za- stanowić, jak to wszystko rozmieścić. A do tego zdarza się, że gdy już ułożę w głowie plan i zacznę malować, to w trakcie wszystko się zmienia i osta- tecznie malatura wygląda inaczej, niż zaplanowałam. No ale tak to jest, gdy malujemy kwiaty z wyobraźni - tłu- maczy. ŁATWA NAUKA, ARADOŚCI DUŻO Każdy, kto chciałby spróbować sił w tworzeniu malatur, może skorzystać z warsztatów organizowanych w Do- mu Malarek, Malowanym Misiu ikil- ku innych miejscach w Zalipiu. - Jeździmy też z warsztatami po Pol- sce i za granicę. Ostatnio z mamą pro- wadziłyśmy warsztaty dla dzieci w Szkole Polskiej w Lyonie we Francji. Często zapraszają nas różne stowarzy- szenia lokalne, na przykład koła go- spodyń wiejskich, centra aktywności seniorów. W szkołach prowadzimy lekcje tradycji. W takich przypadkach najpierw przybliżam historię i tradycję naszego zalipiańskiego malowania, a potem przechodzimy do zajęć prak- tycznych — opowiada Magdalena Bo- chenek. W Zalipiu spotkania są bardziej kame- ralne. W warsztatach biorą udział ro- dziny z dziećmi, małe grupki senio- rów, osoby z niepełnosprawnościami. - Dla dzieci dodatkową frajdą jest spo- tkanie z naszymi kozami, kurami i królikami — opisuje nasza rozmów- czyni. Dodaje, że dorośli często boją się, że nie potrafią malować, że im nie wyj-

Najnowsze gazetki

Gazetki promocyjne wybrane dla Ciebie

Reklama
MÓJ ŚWIAT / REPORTAŻ Na zwiedzających Zalipie największe wrażenie robią stare drewniane obejścia z ponad- stuletnimi chatami krytymi strzechą, tradycyjnie pomalowanymi przez tutejsze artystki IM WIĘKSZY MALUNEK, TYM TRUDNIIEJSZY Tworzenie malatury - jak fachowo na- zywane są takie zdobienia — zaczyna się od jej wstępnego zaplanowania, po- tem malowane są największe kwiaty i wzory, następnie mniejsze, a na koń- cu pojawiają się wypełniacze w postaci łodyg i listków. Gdy już wszystkie ele- menty znajdują się na swoich miej- scach, malarka zaczyna cieniować de- tale, używając farby w tym samym ko- lorze, ale w ciemniejszym odcieniu. Co ciekawe, w czasie całej pracy nie korzy- sta ona z żadnego szablonu ani projek- tu, nie wykonuje też wstępnego szkicu, 154 hebe facebook.com/hebe co czasem jest źródłem trudności. — Staję przed ścianą, mam w głowie jakiś obraz malatury, a potem ręka robi, co chce. Zdarza się, że ostateczny efekt daleko odbiega od tego, co sobie na po- czątku zaplanowałam - śmieje się An- na Owca. Co oczywiste, im większa malatura, tym więcej potrzeba na nią pracy i cza- su. — Jest też trudniejsza do wykonania, bo wymaga rozplanowania, tak by bu- kiet, koło, romb albo inna figura znala- zły się we właściwym miejscu. I wła- śnie planowanie sprawia mi zawsze największą trudność. Malowanie to już sama przyjemność — zapewnia Anna. Problemy z rozplanowaniem swoich dużych prac miewa też Magdalena Bochenek. - Jak się stanie przed dużą, pustą ścianą domu albo jak ostatnio: przystanku, który malowałyśmy, to człowiek naprawdę długo musi się za- stanowić, jak to wszystko rozmieścić. A do tego zdarza się, że gdy już ułożę w głowie plan i zacznę malować, to w trakcie wszystko się zmienia i osta- tecznie malatura wygląda inaczej, niż zaplanowałam. No ale tak to jest, gdy malujemy kwiaty z wyobraźni - tłu- maczy. ŁATWA NAUKA, ARADOŚCI DUŻO Każdy, kto chciałby spróbować sił w tworzeniu malatur, może skorzystać z warsztatów organizowanych w Do- mu Malarek, Malowanym Misiu ikil- ku innych miejscach w Zalipiu. - Jeździmy też z warsztatami po Pol- sce i za granicę. Ostatnio z mamą pro- wadziłyśmy warsztaty dla dzieci w Szkole Polskiej w Lyonie we Francji. Często zapraszają nas różne stowarzy- szenia lokalne, na przykład koła go- spodyń wiejskich, centra aktywności seniorów. W szkołach prowadzimy lekcje tradycji. W takich przypadkach najpierw przybliżam historię i tradycję naszego zalipiańskiego malowania, a potem przechodzimy do zajęć prak- tycznych — opowiada Magdalena Bo- chenek. W Zalipiu spotkania są bardziej kame- ralne. W warsztatach biorą udział ro- dziny z dziećmi, małe grupki senio- rów, osoby z niepełnosprawnościami. - Dla dzieci dodatkową frajdą jest spo- tkanie z naszymi kozami, kurami i królikami — opisuje nasza rozmów- czyni. Dodaje, że dorośli często boją się, że nie potrafią malować, że im nie wyj-

Najpopularniejsze oferty

Reklama
Reklama

Kontynuując przeglądanie tej strony akceptujesz użycie plików cookie.

Nazwa Szczególy