Produkty w tej gazetce
DOBRY POCZĄTEK E HIST targach. Nowością było poszerzenie oferty o japońskie przekąski, napoje, ale też wyroby miejscowych artystów inspi- rowane estetyką i techniką Japonii. Stąd „Friends” w nazwie. Spełniłam swoje marzenie: mam miejsce, w którym można spokojnie zobaczyć przedmioty na żywo i ich dotknąć. Sama nie lubię zakupów w internecie — dla mnie handel to nie tylko transakcja, ale spotkanie z drugim człowiekiem i jego ideą. Opowiedzmy też o twojej rodzinie. "Twoja córka bywa modelką na stro- nach sklepu. Pomaga ci w pracy? Córka ukończyła psychologię w Londy- nie, ale od początku istnienia MakiMa- ki - jeszcze od 2011 roku - była zaanga- żowana w rozwój marki: jako modelka, przy sprzedaży i promocji. Zawsze pod- kreślała, że jest moją fanką. Dziś także mnie „pilnuje” - ja działam spontanicz- nie i podążam za impulsem, ona nato- miast tonuje mnie i dba o detale. Poma- ga mi również starszy syn, projektant graficzny, który uczestniczy w tworze- niu materiałów wizualnych i wspiera mnie w brandingu marki. W jednym z wywiadów twoja córka wspominała, że gdy chodziła do szko- ły, japońska kultura i kuchnia nie były jeszcze popularne, a jej bento (drugie śniadanie) budziło sensację wśród ró- wieśników. Czy wychowywałaś dzieci w japońskiej tradycji? Dom, w którym spotykają się dwie kul- tury, jest niezwykle ciekawym do- świadczeniem. Gotowałam po japoń- sku, ale i po polsku, a zamiast kanapek dzieci dostawały do szkoły onigiri — ku- le ryżowe z farszem. Dwadzieścia lat temu budziły raczej nieufność i komen- tarze w stylu „jak dziwnie pachną!”, 20) hebe facebook.cóm/hebepolska W sklepie urządzono przytulny kącik gastronomiczny. Można spróbować autentycznych japońskich herbat oraz domowych przekąsek i deserów. Niemal co miesiąc odbywają się tam wydarzenia związane z japońskimi świętami, często połączone ze specjalną kuchnią. dziś są modne i chętnie próbowane, także w „Tea corner by MakiMaki” - gastronomicznej części sklepu. Z cza- sem koledzy dzieci przekonywali się do tych smaków. W konsekwencji musia- łam przygotowywać coraz więcej ja- pońskich przekąsek. Zapraszałam też dzieciaki na wspólne japońskie święto- wanie — z gotowaniem. Dzieci z natury są otwarte na inne kultury. Choć bywa- ło też trudno, zwłaszcza w przedszkolu, gdy odmienność wzbudzała niechęć. Dziś jednak córka i syn czerpią z tego doświadczenia pełnymi garściami. "Twój mąż cię wspiera w pracy? Ożenić się z Japonką - to nieoczywiste. Ożenił się przede wszystkim z szaloną dziewczyną. Sam jest bardzo stabilny i uporządkowany, dlatego mój pomysł na biznes wydawał mu się ryzykowny. Ja działam inaczej - nie kalkuluję, nie planuję wszystkiego z góry, raczej mó- wię: zróbmy i zobaczymy, co będzie. On z kolei zawsze rozważa najgorszy moż- liwy scenariusz. Z czasem się przyzwy- czaił do mego „szaleństwa” i do dziś mnie wspiera: pilnuje budżetu i spraw technicznych. Ja mam zawsze dużo po- mysłów, więc często inicjuję nowości, ale pomoc męża jest bardzo ważna, umożliwia mi realizację tych projektów. Mąż jest niezbędnym partnerem - w moim życiu i w pracy. A jak jest ze świętami u was w domu? Najpierw wyjaśnię - Japonia nie jest krajem chrześcijańskim, dlatego święta
| Nazwa | Szczególy |
|---|